Zima

zima

Zima w tym roku łagodna jak mało kiedy, czasem poprószy, czasem mrozikiem zetnie, za to wiatr hula jak nawiedzony.
Raczej nic nie zapowiada drastycznej zmiany, albowiem moje koty od listopada „mówią”, że zimy jako takiej nie będzie, ale ciepłe buty na podorędziu mieć warto 😉 Zdania do tej pory nie zmieniły 😉 A ja moim kotom wierzę, bo jeszcze nie zdarzyło im się pomylić w ciągu tych lat, jak są z nami – pogodynki niezawodne 🙂
Dziś białym meszkiem poprószyło delikatnie, delikatnym mrozikiem ścięło, wyjątkowo nie dęło żadnym orkanem, a i słońce świeciło cudnie (już zapomniałam, że słońce posiada tę właściwość).
Można było zatem wziąć „pod pachę” podrośnięte już dziecię, tudzież mój sprzęcik wzbogacony ostatnio o kilka filtrów i ruszyć prędko nad pobliskie jezioro. Prędko, bo bałam się chmur, odwilży i wiatrów wyrywających wszystko z przypisanego im na stałe miejsca ;).

P.S. Ostatnie trzy fotki to zima sprzed lat, tzn. mało aktualne.

 

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Zima

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s